Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

Andrzej Juliusz Uthke (7 lutego 1894-16 października 1989) pułkownik dyplomowany , w kampanii 1939 roku dowódca artylerii dywizyjnej 27. Dywizji Piechoty. Andrzej Juliusz Uthke urodził się w Sosnowcu. Po ukończeniu w 1911 roku gimnazjum realnego w Warszawie podjął studia w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. W grudniu 1914 roku został wcielony do armi rosyjskiej i rozpoczął naukę w Konstantynowskiej Szkole Artylerii w Petersburgu, po jej ukończeniu w lipcu 1915 roku w stopniu podporucznika został przeniesiony do Zapasowego Dywizjonu Artylerii.

11 lipca 1943 r. to jedna z najtragiczniejszych dat w martyrologii naszego narodu, niestety nie pierwsza i nie ostatnia. To data symbol całej tragedii Wołynia i Kresów Południowo Wschodnich. Polacy nie spodziewali się ataku, sąsiadów a często nawet rodziny, dokonanego w taki potworny sposób. Mimo poważnego zagrożenia narastającego od początku 1943 r. było bardzo wielu którzy sądzili, że to jednostkowe przypadki wynaturzonych bandytów. Ci co dostrzegali niebezpieczeństwo byli w mniejszości.

Łucko-wołyńskie zgrupowanie partyzanckie "Osnowa" wchodzące w skład 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK liczy dwa tysiące żołnierzy. W maju Niemcy okrążają ich na bagnach. Żeby wyjść z kotła, muszą przedostać się na drugi brzeg Prypeci, gdzie są już Sowieci. Wysyłają do nich parlamentariuszy, układają się i 21 maja zaczyna się marsz ku rzece. Prypeć to zdradliwa rzeka, piękna i tajemnicza, rozlana po łąkach, otoczona bagnami, porośnięta trzciną.

18 kwietnia w siedzibie Warszawskiego Środowiska żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, odbyło się tradycyjne spotkanie "Jajko 2012". W spotkaniu udział wzięli członkowie i sympatycy Środowiska Warszawskiego Żołnierzy  27 WDP AK. Spotkanie odbyło dzień po (fotorelacja w innym artykule) uroczystej mszy poświęconej tragicznej śmierci d-cy 27 WDP AK gen Kiwerskiego - "Oliwy" którego wspominano na tym spotkaniu.

To było we wtorek, tak z całą pewnością we wtorek 18 kwietnia 1944 roku w Stężarzycach. Artyleria niemiecka waliła w naszą stronę i wystrzeliwała się na nasze pozycje od północy z Mosuru. Usadowił się tam Wermacht i 50 pułk piechoty Honwedów. Nasze dowództwo stacjonowało w gajówce Stężarzyce. Właściwie nie było nas tu wielu. W gajówce sztab Dywizji i „Gromady”, a w rejonie oddział ochrony sztabu, oddziały łączności, zwiad ppor. Jerzego Neumana „Hińczy” , oddziały obwodowe. Jeszcze Niemcy nie atakowali bezpośrednio naszych pozycji obronnych ale lot rozpoznawczy samolotu i nasilenie ognia artylerii sugerowały narastające niebezpieczeństwo.

- Przede wszystkim trzeba mieć łopatkę! – wołał kapitan Hruby – Bo żołnierz, który jak kret ryje się w ziemię, a w ręku ma karabin przetrzyma najsilniejszy atak. O, podoba mi się ten – wskazał na Pawła – z łopatą. Znalazł ją u chłopa i trzonek odpowiednio ukrócił. Tak powinien zrobić każdy z was! Bo grunt to się dobrze okopać i zamaskować pięknie kwiatami  i gałązkami. Czujesz się wtedy, jak w domu. Siedzisz sobie wygodnie i czekasz aż nadejdzie Ignac… Jeżeli widzisz, że biegnie tyralierze pochylony, to trzeba mu mierzyć… no, gdzie? Gdzie będziesz mierzyć? – zapytał Kozę z ostatniej dwójki.

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

PAMIĘTAJ PAMIETAĆ

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
509
Odsłon artykułów:
3957924

Odwiedza nas 213 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2004 r. 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej Bartexpo